Gdy kota nie ma..., czyli dlaczego lepiej ubezpieczyć dom przed wyjazdem

Wróć

Polisa turystyczna to nie jedyny rodzaj ubezpieczenia, o którym warto pomyśleć przed wakacyjnym wyjazdem. W końcu na kilka dni lub tygodni wyjeżdżający zostawiają pusty dom lub mieszkanie. To może oznaczać większe ryzyko włamań, lecz także zdarzeń losowych, np. zalania czy pożaru oraz tych powodowanych przez zjawiska pogodowe. Coraz więcej właścicieli nieruchomości zdaje sobie sprawę z ryzyka i kosztów ewentualnych szkód, dlatego popularność ubezpieczeń mieszkań i domów rośnie z roku na rok.

Jak zadbać o bezpieczeństwo nieruchomości na czas wyjazdu? Jest kilka podstawowych kwestii, o których warto pamiętać. Po pierwsze, dobrze jest poprosić kogoś z rodziny, znajomego czy sąsiada, żeby raz na kilka dni zajrzał do naszego domu czy mieszkania, by zapalić światło, przy okazji podlewając kwiatki czy wietrząc pomieszczenia. W ten sposób osoby wypoczywające wiedzą, że ktoś na bieżąco sprawdza, czy nie doszło do jakichś szkód, a potencjalni włamywacze obserwujący dane lokum dostają sygnał, że wcale nie stoi ono puste. Można także zdecydować się na zamontowanie dodatkowych zabezpieczeń antywłamaniowych, takich jak systemy alarmowe, monitoring, zamki antywłamaniowe, albo też na usługi firm ochroniarskich.

Po drugie, przed wyjazdem konieczne jest także dokładne pozamykanie wszystkich drzwi i okien. Warto także odłączyć od prądu wszystkie urządzenia RTV i AGD, listwy, ładowarki itp. W razie uderzenia pioruna lub przepięcia urządzenia pozostawione pod prądem mogą ulec zniszczeniu, a nawet stać się przyczyną pożaru. Dobrze jest także zakręcić główny zawór gazu i wody, a także zawory odprowadzające wodę do pralki i zmywarki.

Kolejnym sposobem zabezpieczenia nieruchomości jest polisa. Wprawdzie nie zapobiegnie ona wystąpieniu włamania, zalania czy innego zdarzenia losowego, ale w razie potrzeby pokryje wywołane przez nie szkody.

Nieobowiązkowe, ale zalecane

Ubezpieczenia nieruchomości należą do najpopularniejszych polis dobrowolnych. Jak wynika z tegorocznego badania przeprowadzonego przez ARC Rynek i Opinia dla Grupy Europa („Dom pod ochroną”), na zakup takiej polisy decyduje się blisko 80 proc. Polaków. Dla wielu z nich motywacją jest obawa przed wysokimi kosztami potencjalnych szkód. Tylko 14 proc. podkreśliło, że ubezpieczyło dom, ponieważ musiało. Taki obowiązek dotyczy np. właścicieli gospodarstwa rolnego (spełniających określone w ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych warunki). Ubezpieczony musi być także dom w budowie oraz mieszkanie kupione w kredycie, co wymusza bank kredytujący inwestycję. Do momentu spłaty kredytu to bank jest formalnie właścicielem nieruchomości, ubezpieczenie stanowi więc formę zabezpieczenia dla tej instytucji.

Badanie Grupy Europa wskazuje jednak, że Polacy dbają o bezpieczeństwo swojego M i coraz bardziej świadomie podchodzą do wyboru ochrony ubezpieczeniowej. W ramach polisy najczęściej zabezpieczają ruchomości domowe (81 proc. odpowiedzi) oraz mury i stałe elementy wyposażenia (73 proc.). Blisko dwie trzecie ubezpieczonych ma także dodatkowo OC w życiu prywatnym, które chroni ich przed kosztami szkód spowodowanych przez nich samych, np. w przypadku zalania sąsiadów. Ubezpieczeni cenią sobie również inny dodatek – assistance domowe (33 proc.), które daje dostęp do pomocy fachowców, np. hydraulika czy elektryka, w razie awarii w domu.

Ci, którzy nie kupują ubezpieczeń – najczęściej są to osoby o najniższych dochodach, z podstawowym wykształceniem i mieszkający na wsi – argumentują swoją decyzję m.in. wysokimi cenami polis. Tymczasem – jak wskazuje badanie Grupy Europa – Polacy najczęściej wydają na nią między 100 a 200 zł lub między 200 a 300 zł (łącznie 56 proc. badanych). Najdroższe są ubezpieczenia kupowane przez właścicieli domów jednorodzinnych – oni na ten cel przeznaczają 300–500 zł.

Płacona składka zależy w dużej mierze od tego, na jaką kwotę ubezpieczamy nieruchomość. Przy obliczeniu sumy ubezpieczenia warto policzyć, jakie odszkodowanie będzie wystarczające, by kupić lub odbudować nieruchomość po wystąpieniu tzw. szkody całkowitej. Trzeba wziąć pod uwagę wartość rynkową i odtworzeniową mieszkania.

Kiedy mamy do czynienia z sumą ubezpieczenia zbyt niską względem wartości nieruchomości, wypłacone odszkodowanie może nie wystarczyć na pokrycie powstałych szkód, chociaż płacona przez nas składka będzie niższa. Jeśli nadubezpieczymy mieszkanie, musimy się liczyć z koniecznością zapłaty wyższej składki, co i tak nie daje nam gwarancji wyższego odszkodowania. Ubezpieczyciel przy wycenie kwoty odszkodowania weźmie bowiem pod uwagę wartość nieruchomości i powstałych zniszczeń.

Co możemy chronić?

60 proc. ubezpieczonych deklaruje, że ich polisa najbardziej przyda się w przypadku zalania, podobny odsetek wskazuje na pożar. Blisko połowa ankietowanych podkreśla, że istotna jest dla nich ochrona przed skutkami kradzieży z włamaniem oraz szkód spowodowanych wichurami. Niecałe 40 proc. wskazało na przepięcia i powodzie (po 37 proc.). Z doświadczeń Grupy Europa wynika, że najczęściej zgłaszane są szkody z powodu zalania – zarówno mieszkania własnego, jak i sąsiadów, oraz szkody spowodowane przez silne, huraganowe wiatry.

Ubezpieczyciele coraz częściej chronią mienie również w sytuacjach, gdy szkody powstały na skutek zaniedbania właściciela, np. pozostawionego otwartego okna lub włączonego żelazka, ale także braku okresowego przeglądu budynku, np. brak przeglądu kominiarskiego, instalacji elektrycznej czy gazowej.

W każdej polisie definicje, limity czy wyłączenia odpowiedzialności mogą być inaczej sformułowane, warto więc przed zakupem ubezpieczenia przeczytać OWU. Przykładowo nie zawsze w podstawowej polisie jest ubezpieczenie od przepięć i trzeba za nie dodatkowo zapłacić. To zjawisko związane z nagłym wzrostem napięcia w sieci elektrycznej to jedna z najczęstszych przyczyn uszkodzenia sprzętu domowego.

Podobnie jest z OC w życiu prywatnym, które zadziała w przypadku zalania sąsiada. Co zrobić, gdy to nasze mieszkanie zostanie zalane? Jeśli da się udowodnić winę sąsiada, to z jego polisy powinny być pokryte koszty przywrócenia mieszkania do stanu sprzed szkody. Jeśli jednak do awarii nie doszło z winy sąsiada, ale z przyczyn niezależnych od użytkowania, wtedy ten mechanizm nie zadziała i tu przydatne okazuje się nasze ubezpieczenie mieszkania. Co ważne, po zaistnieniu takiego zdarzenia trzeba dokładnie opisać zniszczenia i udokumentować szkody zdjęciami.

Domek letniskowy pod ochroną

Dodatkiem do tradycyjnej polisy może być także ubezpieczenie domku letniskowego (można je także kupić niezależnie). Ze względu na to, że taka nieruchomość przez większą część roku nie jest użytkowana i zamieszkana, większe jest ryzyko wystąpienia szkód z powodu kradzieży z włamaniem, aktów wandalizmu czy zdarzeń losowych. Polisa, która zdejmie z właściciela konieczność pokrycia kosztów z tym związanych, może być nieoceniona. Eksperci podkreślają jednak, żeby przed wyborem oferty zapoznać się z ogólnymi warunkami ubezpieczenia. Ubezpieczyciele mogą bowiem inaczej definiować domki letniskowe. Przykładowo, część instytucji nie obejmuje ochroną nieruchomości bez fundamentów lub tych znajdujących się na ogródkach działkowych. Inne – zanim ubezpieczą domek od kradzieży – wymagają takich zabezpieczeń, jak specjalne zamki czy kłódki w drzwiach, albo kraty, żaluzje antywłamaniowe czy okiennice w oknach. Są firmy, które nie wypłacą odszkodowania, jeśli w domku letniskowym nikt nie mieszkał przez kolejne 180 dni. Warto pamiętać, że posiadając takie ubezpieczenie, trzeba dbać o to, by instalacje były sprawne, a nieruchomość spełniała warunki określone przez przepisy przeciwpożarowe.

 

Poprzedni artykuł Kosztowne wypadki przy pracy [WIDEO]

Podobne posty

Posadź drzewo… po śmierci

Jak mawiał Benjamin Franklin, tylko dwie rzeczy na świecie są pewne: śmierć i podatki. A skoro każdy z nas umrze, każdy dostanie też swoje miejsce na cmentarzu. Czy to znaczy, że miasta będą stopniowo zamieniać się w ogrodzone murami…

Czytaj więcej

Rynek, który leży prawie odłogiem

Siedem spośród dziesięciu podmiotów z sektora MSP kupuje polisy majątkowe. Zainteresowanie pozostałymi produktami jest wśród nich marginalne. Z jednej strony jest to wynik braku świadomości ubezpieczycieli odnośnie…

Czytaj więcej

TOP 6 upadłych magazynów

Kiedyś stanowiły jedno z podstawowych źródeł informacji, relaksu i określeń statusu społecznego. Zwinięte w rulon pod pachą pozycjonowały właściciela wysoko na drabinie atrakcyjności. Czasopisma znane, czytane i kolekcjonowane w…

Czytaj więcej